← Powrót

Prosta spółka akcyjna: na horyzoncie nowa forma działalności gospodarczej

22/07/2021

Aby w pełni zrozumieć skalę zmian dokonanych w konstrukcji PSA względem dotychczasowego modelu należy najpierw przeanalizować, jaką rolę pełni kapitał zakładowy w spółce akcyjnej, czyli spółce, która typologicznie jest PSA najbliższa.

Kapitał zakładowy w spółce akcyjnej

Kapitał jako majątek założycielski

SA jest spółką kapitałową i jednocześnie osobą prawną, która posiada majątek odrębny od majątku jej wspólników, działa poprzez organy (zarząd, radę nadzorczą oraz walne zgromadzenie wspólników) i samodzielnie występuje w obrocie gospodarczym. SA jest potrzebny zatem pewien kapitał początkowy-majątek założycielski, który umożliwi rozpoczęcie prowadzenia działalności. Taką funkcję pełni kapitał zakładowy. Kodeks spółek handlowych wymaga, aby minimalna wartość kapitału zakładowego wynosiła 100 000 zł. Kapitał ten pochodzi z wkładów akcjonariuszy, którzy w zamian za nie otrzymują akcje w SA, stosownie do zaangażowania finansowego w SA. Akcja to zatem ułamkowa część kapitału zakładowego, z którą związane są określone ustawą prawa: majątkowe (np. prawo do dywidendy, czyli wypłaty z zysku, prawo do udziału w podziale majątku spółki w przypadku jej likwidacji) oraz korporacyjne (np. prawo głosu, prawo do uczestnictwa w walnym zgromadzeniu akcjonariuszy). W statucie SA określa się wysokość kapitału zakładowego oraz wartość nominalną akcji (minimalnie 1 grosz), co determinuje ilość akcji, które w SA są emitowane.

Przykład: Statut SA podpisało 4 założycieli; w statucie ustalono, że kapitał zakładowy SA wyniesie 100 000 zł (jest to minimalna wysokość określona przepisami kodeksu spółek handlowych). Ustalono również, że wartość nominalna 1 akcji wyniesie 1 zł. Każdy z akcjonariuszy objął 25 000 akcji, po cenie 1 zł za akcję (czyli równej ich wartości nominalnej), w związku z tym każdy z nich wpłacił z powyższego tytułu wkłady w wysokości 25 000 zł.

Akcje nie mogą być obejmowane za cenę niższą niż ich wartość nominalna, ale mogą być obejmowane za cenę wyższą (tzw. cena emisyjna). Część ceny emisyjnej, która odpowiada wartości nominalnej, jest przeznaczana na pokrycie kapitału zakładowego, a nadwyżka, tzw. „agio”, przelewana jest na kapitał zapasowy – odrębny fundusz w SA, który ma określone ustawą cele. Wartość nominalna ceny akcji jest zatem czymś innym niż jej cena emisyjna; jest ona ustalana w drodze porozumienia założycieli i nie musi odpowiadać wartości rynkowej.

Przykład: Statut SA podpisało 4 założycieli; w statucie ustalono, że kapitał zakładowy SA wyniesie 100 000 zł. Ustalono również, że wartość nominalna 1 akcji wyniesie 1 zł, lecz przyjęto, że cena emisyjna wyniesie 2 zł. Każdy z akcjonariuszy objął 25 000 akcji, po 2 zł każda, w związku z tym każdy z nich wpłacił z powyższego tytułu wkłady w wysokości 50 000 zł, łącznie 200 000 zł. 100 000 zł zostało przeznaczone na kapitał zakładowy, a pozostałe 100 000 zł na kapitał zapasowy SA.

Kapitał jako bufor

Kapitał zakładowy to z punktu widzenia rachunkowości zapis w bilansie po stronie pasywów (jego odbiciem lustrzanym po stronie aktywów jest wartość wkładów lub wartość składników majątkowych nabytych za te wkłady). Bilans jest elementem sprawozdania finansowego, które SA ma obowiązek sporządzać co roku. Powyższa konstrukcja rachunkowa kapitału zakładowego ma doniosłe znaczenie, albowiem SA zaciągając zobowiązania, musi baczyć, aby ich wartość nie przekroczyła pewnej części kapitału zakładowego (a precyzyjniej: dotyczy to straty przewyższającej sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz jedną trzecią kapitału zakładowego); gdy tak się stanie, zarząd SA będzie miał obowiązek zwołania walnego zgromadzenia akcjonariuszy (WZA) w celu podjęcia uchwały o dalszym istnieniu SA. Głosowanie nad tego rodzaju uchwałą jest dla akcjonariuszy sygnałem ostrzegawczym i wymusza na SA podjęcie pewnych działań restrukturyzacyjnych lub wręcz zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości. Z kolei brak zwołania WZA będzie skutkował dla zarządu odpowiedzialnością. Innymi słowy, konstrukcja kapitału zakładowego stanowi pewnego rodzaju bufor księgowy, który ma na celu zatrzymanie spirali zadłużenia w SA i tym samym zabezpieczenie interesów wierzycieli przed roztrwonieniem przez SA jej majątku.

Nie można jednak utożsamiać kapitału zakładowego z nienaruszalnym depozytem gwarancyjnym, którego w okresie jej trwania nie można wydatkować na cele związane z jej działalnością gospodarczą. Wręcz przeciwnie – można go wykorzystywać, niemniej mając świadomość, że jest to jednocześnie rodzaj długu spółki względem jej akcjonariuszy.

Kapitał jako stały fundusz

Kapitał zakładowy pełni dla wierzycieli funkcje gwarancyjne (czy skutecznie – inna sprawa), a ponadto, o czym wspominano, wyznacza ilość akcji w spółce. W konsekwencji modyfikacja jego wysokości (podwyższenie lub obniżenie) jest relewantna i wiąże się z obowiązkiem dokonania pewnych czynności formalnych. W przypadku podwyższenia w trybie zwykłym - wymagane są: (a) zmiana statutu SA (skoro ustalono w nim jego wysokość), która polega na podjęciu odpowiedniej uchwały przez WZA, a także (b) emisja akcji lub podwyższenie wartości nominalnej akcji istniejących oraz (c) dokonanie czynności sądowych (wpis do rejestru przedsiębiorców KRS). W przypadku obniżenia kapitału zakładowego, SA powinna oprócz zmiany statutu SA, wpisu do rejestru przedsiębiorców, umorzenia części akcji lub obniżenia ich wartości nominalnej, dodatkowo również - co do zasady (są bowiem wyjątki) - przeprowadzić tzw. postępowanie konwokacyjne, które umożliwia wierzycielom spółki złożenie sprzeciwu co do obniżenia kapitału zakładowego, albowiem mniejszy kapitał zakładowy zwiększa ryzyko braku zaspokojenia ich wierzytelności.

Przykład: SA posiada kapitał zakładowy w wysokości 100 000 zł, 4 akcjonariuszy, każdy z nich posiada 25 000 akcji, każda o wartości nominalnej 1 zł. SA zamierza podwyższyć kapitał zakładowy o kolejne 100 000 zł. W tym celu akcjonariusze zmieniają statut SA, podejmują uchwałę o podwyższeniu kapitału zakładowego o 100 000 zł poprzez emisję nowych akcji o cenie emisyjnej 1 zł. Oferują nowo wyemitowane akcji 4 osobom, które nie były dotychczas akcjonariuszami tej SA, a te przyjmują ofertę SA – każda z osób obejmuje 25 000 akcji. Spółka zgłasza następnie podwyższenie kapitału zakładowego do rejestru przedsiębiorców KRS. W rezultacie podwyższenia kapitału zakładowego struktura akcjonariatu jest następująca: 8 akcjonariuszy, każdy z nich posiada 25 000 akcji.

Kapitał akcyjny w prostej spółce akcyjnej

Odejście w PSA od instytucji kapitału zakładowego na rzecz kapitału akcyjnego jest zabiegiem iście rewolucyjnym, który tworzy wyrwę w polskim systemie prawa spółek kapitałowych.

Kapitał akcyjny jest zupełnie inną instytucją prawną niż kapitał zakładowy. Różnice są następujące:

Po pierwsze, kapitał akcyjny w PSA nie pełni już ekonomicznej funkcji kapitału założycielskiego, albowiem minimalna wartość kapitału akcyjnego potrzebna do założenia PSA wynosi symboliczną 1 zł (w SA 100 000 zł, w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością 5 000 zł). W założeniu ma to ułatwić rozpoczęcie prowadzenia tego rodzaju spółki. Jednocześnie jednak ustawodawca wprowadził do PSA pewnego rodzaju mechanizm, który powiązał wysokość kapitału akcyjnego z poziomem zadłużenia PSA. Otóż, PSA ma obowiązek przeznaczać co najmniej 8% zysku za dany rok obrotowy na kapitał akcyjny, do czasu aż kapitał ten nie osiągnie 5% sumy zobowiązań PSA wynikającej z zatwierdzonego sprawozdania finansowego za ostatni rok obrotowy. Celem powyższego jest zgromadzenie funduszy na pokrycie strat w PSA. Zatem gdy pojawi się zysk w PSA, jego część PSA musi zatrzymać, aby zabezpieczyć wierzycieli.

Po drugie, kapitał akcyjny nie pełni również funkcji gwarancyjnej, rozumianej jako bufor chroniący przed spiralą zadłużenia, po przekroczeniu którego konieczne jest podjęcie uchwały WZA o dalszym istnieniu PSA, co miało miejsce na gruncie SA.

Po trzecie, kapitał akcyjny nie jest określany w umowie PSA przez jej akcjonariuszy. Powyższe oznacza, że kapitał akcyjny może fluktuować w czasie trwania PSA, bez konieczności dokonywania zmiany umowy spółki, czynności korporacyjnych (procedura podwyższenia i obniżenia kapitału opisana powyżej) oraz sądowych (wpis do rejestru przedsiębiorców KRS), od których uzależniona jest efektywność podwyższenia lub obniżenia kapitału zakładowego w SA. Kapitał akcyjny podlega co prawda zgłoszeniu do KRS, ale w PSA jest to obowiązek informacyjny, który nie warunkuje skuteczności podwyższenia kapitału akcyjnego. Jeżeli kapitał akcyjny zmieni się w trakcie roku obrotowego w toku trwania spółki, PSA może ujawniać w pismach handlowych w formie papierowej stan kapitału akcyjnego na ostatni dzień poprzedniego roku obrotowego.

Po czwarte, kapitał akcyjny w PSA nie dzieli się na akcje o równej wartości nominalnej, tak jak kapitał zakładowy, ponieważ akcje w PSA są beznominałowe. Jest to kolejna, niezwykle doniosła zmiana paradygmatu w prawie spółek. Powyższe zagadnienie zostanie szczegółowo przeanalizowane w kolejnych wpisach, jednak w tym miejscu należy wskazać, jaki ma ono wpływ na konstrukcję kapitału akcyjnego w PSA.

Kapitał zakładowy w SA ma ustawową minimalną wartość (100 000 zł), a ponadto jest z góry określany w jej statucie, podobnie jak wartość nominalna oraz liczba akcji, co oznacza, że minimalne zaangażowanie finansowe akcjonariusza w SA jest zdeterminowane powyższymi zmiennymi. W sytuacji, gdy jeden z akcjonariuszy dysponuje niewielkimi zasobami finansowymi, które pozwalają mu na objęcie np. wyłącznie 1/4 dostępnej puli akcji, musi on liczyć się z tym, że pozostałe akcje nabędą inni akcjonariusze, a zatem jego pozycja i wpływ na SA będą takie, jak jego zaangażowanie finansowe w SA. W PSA nastąpiło rozerwanie tej relacji: akcjonariusz z niewielkimi możliwościami finansowymi może objąć w PSA taką samą ilość akcji co akcjonariusz z większymi zasobami, a tym samym mieć taką samą pozycję w spółce.

Przykład: Jan Kowalski ma pomysł na biznes polegający na stworzeniu innowacyjnej aplikacji na smartfon. W tym celu zamierza założyć PSA i pozyskać inwestora. Jan Kowalski dysponuje jednak tylko środkami pieniężnymi w kwocie 2000 zł. Znalazł jednak inwestora – Tomasza Nowaka, który jest zainteresowany wejściem do PSA i gotowy wnieść do PSA wkład w wysokości 200 000 zł. Wspólnicy zdecydowali ustalić inną cenę emisyjną dla Jana Kowalskiego, a inną dla Tomasza Nowaka. Jan Kowalski objął 2000 akcji serii A za cenę emisyjną w wysokości 1 zł za akcję. Jednocześnie Tomasz Nowak objął 2000 akcji serii B w zamian za cenę emisyjną w kwocie 100 zł za akcję. W rezultacie akcjonariusze będą posiadać taką samą liczbę akcji, a tym samym taki sam wpływ na PSA.

Aby zobrazować, że powyższe rozwiązanie jest niemożliwe w SA, przenieśmy powyższy stan faktyczny na grunt tej spółki.

Przykład: Jan Kowalski – pomysłodawca, Tomasz Nowak – inwestor, wysokość kapitału ustalono w statucie na 100 000 zł, wartość nominalną akcji na 1 zł, co oznacza, że zostanie wyemitowanych łącznie: 100 000 akcji. Jan Kowalski dysponuje tylko 2000 zł. Może on objąć za tę kwotę zatem najwyżej 2000 akcji, ponieważ nie można obejmować akcji poniżej jej wartości nominalnej. Pamiętając również, że kapitał zakładowy dzieli się na akcje o równej wartości nominalnej, należy przyjąć, że Tomasz Kowalski, jako inwestor, musi objąć pozostałe 98 000 akcji. W rezultacie niezależnie od tego, za jaką cenę emisyjną Tomasz Nowak obejmie w/w akcję, a zatem jak wysoki wkład wniesie on finalnie do SA, i tak będzie istnieć rażąca dysproporcja w układzie sił w SA: 2000 akcji vs. 98 000 akcji. Oczywiście można próbować niwelować tę różnicę poprzez uprzywilejowanie akcji co do głosu lub co do dywidendy, ale wobec ustawowych ograniczeń (maksymalnie 2 głosy na 1 akcję uprzywilejowaną, dywidenda uprzywilejowana nie może przewyższać dywidendy zwykłej o więcej niż 50%), osiągnięcie przez w/w dwóch akcjonariuszy równej władzy w SA, tak, jak miało to miejsce w przykładzie dotyczącym PSA, będzie niemożliwe.

Po piąte, w PSA zmieniły się również zasady związane z rodzajem wkładów, które mogą być wnoszone na pokrycie akcji. Szczegółowo powyższa kwestia zostanie przeanalizowana w kolejnych postach, jednakże w tym miejscu należy wskazać, jaki to ma wpływ na konstrukcję kapitału akcyjnego.

Punkt wyjścia jest następujący: w SA akcjonariusze wnoszą na pokrycie ceny akcji wkłady dwojakiego rodzaju: wkłady pieniężne i niepieniężne; wartość tychże wkładów, przynajmniej częściowo, ma swoje odzwierciedlenie w kapitale zakładowym. Zakazane jest przy tym wnoszenie wkładów przez wspólników w postaci pracy lub świadczenia usług.

Przykład: Statut SA podpisało 4 założycieli; w statucie ustalono, że kapitał zakładowy SA wyniesie 100 000 zł. Ustalono również, że wartość nominalna 1 akcji wyniesie 1 zł i taka też będzie cena emisyjna. Każdy z akcjonariuszy objął 25 000 akcji. Akcjonariusze A, B oraz C opłacili wkład gotówką – każdy po 25 000 zł, a akcjonariusz D wniósł wkład niepieniężny w postaci samochodu osobowego o wartości 50 000 zł. W rezultacie kapitał zakładowy został w całości pokryty 75 000 zł w gotówce, a pozostałe 25 000 zł w formie wkładu niepieniężnego - aportu. Dodatkowo 25 000 zł, jako pozostała część wartości wkładu niepieniężnego w postaci samochodu, została przeznaczona na kapitał zapasowy.

W PSA będziemy mieli natomiast do czynienia de facto z trzema rodzajami wkładów: (a) pieniężnymi, (b) niepieniężnymi, które posiadają zdolność aportową i wpływają na wysokość kapitału akcyjnego, oraz (c) niepieniężnymi, które nie posiadają zdolności aportowej i nie wpływają na wysokość kapitału akcyjnego. Trzeci rodzaj wkładu (c) może przybrać postać świadczenia pracy lub usług akcjonariusza na rzecz PSA, co, jak wspomniano powyżej, jest niedozwolone na gruncie SA (ale także spółki z ograniczoną odpowiedzialnością).

Przykład: Umowę PSA podpisało 4 założycieli. Ustalono , że cena emisyjna 1 akcji wyniesie 1 zł. Każdy z akcjonariuszy objął 25 000 akcji. Akcjonariusze A, B oraz C opłacili wkład gotówką – każdy po 25 000 zł, a akcjonariusz D zobowiązał się świadczyć na rzecz PSA usługi programistyczne przez sześć miesięcy od dnia objęcia akcji, co oszacowano również na 25 000 zł. W rezultacie kapitał akcyjny wyniesie 75 000 zł, pomimo, że łączna wartość wszystkich wkładów wyniesie 100 000 zł.

Powyższe oznacza, że będąc partnerem gospodarczym PSA i znając wysokość jej kapitału akcyjnego (j jest ujawniana w rejestrze przedsiębiorców KRS), nie będziemy mogli na tej podstawie ocenić wiarygodność biznesową PSA. Zawsze będzie bowiem istnieć możliwość, że część jej majątku, np. know-how lub usługi świadczone na jej rzecz przez akcjonariuszy, nie zostały uwzględnione w kapitale akcyjnym.

Rekapitulacja

W prawie spółek dokonała się rewolucja, polegająca na odejściu od modelu spółek kapitałowych charakterystycznego dla prawa kontynentalnej Europy. Inspiracją dla ustawodawcy był typ spółek występujący w amerykańskim systemie prawa – Limited liability company, czyli spółki-hybrydy łączące cechy korporacji z zasadami opodatkowania właściwymi dla spółek osobowych.

Przyczyną do powstania PSA była chęć ukształtowania odpowiedniej formy prowadzenia działalności gospodarczej dla tzw. start-upów. Ostatecznie jednak ustawodawca firmuje PSA jako uniwersalny model biznesowy.

Spółki kapitałowe pozbawione instytucji minimalnego kapitału zakładowego albo o „symbolicznym” kapitale wprowadziło szereg państw europejskich:

  • od 2009 r. minimalny kapitał zakładowy francuskiej uproszczonej spółki akcyjnej (Société par Actions Simplifiée – SAS) wynosi 1 euro;
  • 1 stycznia 2017 r. w Słowacji weszły w życie przepisy wprowadzające prostą spółkę akcyjną (Jednoduchá Spoločnosť na Akcie), której minimalny kapitał zakładowy wynosi 1 euro;
  • w Finlandii już od 2006 r. zasadą jest, że udziały i akcje spółek z o.o. i akcyjnej nie mają wartości nominalnej (choć statut spółki może przewidywać, że udziały mają taką wartość),
  • w Niemczech funkcjonuje haftungsbeschränkte Unternehmergesellschaft jako podtyp spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, w której minimalny kapitał zakładowy wynosi 1 euro;
  • w Luksemburgu od stycznia 2017 r. funkcjonuje uproszczona sp. z o.o. (Société à responsabilité limitée simplifiée – S.à.r.l.-S), której kapitał zakładowy powinien mieścić się w przedziale od 1 do 12 tys. euro.

Mogłoby się zatem wydawać, że idziemy z duchem czasu. Jedno jest jednak pewne: podobnie, jak ma to miejsce w przypadku każdej próby zaszczepienia obcej idei na rodzimy grunt prawny, potrzeba będzie sporo czasu i pracy praktyków prawa, sędziów oraz uczestników obrotu gospodarczego, zanim PSA zostanie w pełni zrozumiana i zacznie być swobodnie stosowana w obrocie gospodarczym.


Autorem artykułu jest radca prawny Paweł Jurczyński.
W przypadku pytań - Kancelaria Radcy Prawnego Paweł Jurczyński pozostaje do dyspozycji pod numerem tel. 534 089 846 lub mailowo: pawel@jurczynskikancelaria.pl